Metoda KonMari etap IV - KOMONO

Metoda KonMari komono - Ogólne zasady

Przedostatni etap sprzątania metodą KonMari, komono czyli różności, obejmuje wszystkie przedmioty nie podlegające pod pozostałe kategorie. Należą do nich według kolejności w jakiej powinniśmy sprzątać:

    • płyty CD i DVD,
    • kosmetyki do pielęgnacji skóry,
    • kosmetyki do makijażu,
    • akcesoria,
    • przedmioty wartościowe (paszporty, karty kredytowe),
    • sprzęt elektryczny i elektroniczny (aparaty fotograficzne, telefony, ładowarki, kable)
    • przybory gospodarstwa domowego (artykuły biurowe i piśmiennicze, zestawy do szycia, itp)
    • artykuły gospodarstwa domowego (artykuły jednorazowe, leki, detergenty, chusteczki, itp)
    • artykuły kuchenne, żywność
    • pozostałe (np.związane z naszym hobby)

Przy tym etapie postępujemy tak jak w pozostałych przypadkach. Zbieramy wszystkie przedmioty z danej podkategorii w jednym miejscu na podłodze. Bierzemy każdą rzecz w rękę i podejmujemy decyzję co ma z nami zostać a co nie, kierujemy się znowu kryterium "iskierki radości". Nie należy trzymać rzeczy bez wyraźnego powodu ich posiadania, bo w ten sposób zagraca się przestrzeń. W tym rozdziale KonMari porusza kilka problematycznych obszarów, nie mniej jednak ja nie będę opisywać ich wszystkich. Skupię się na tych kategoriach, które mnie bezpośrednio dotyczą z pominięciem kosmetyków, ponieważ im poświęcę osobny post.

Jak to wyglądało u mnie

Nie miałam najmniejszego problemu ze zrobieniem porządku w płytach CD i DVD. Te akurat trzymam wszystkie razem w jednym pudełku. Została mi ich 1/4 mojego wcześniejszego stanu posiadania. 
Poprzez akcesoria rozumiem biżuterię. Na szczęście ją również trzymam w jednym miejscu, dlatego uporządkowanie tej kategorii nie sprawiło mi problemu. Nie mam dużej ilości biżuterii, ale pozbyłam się około 1/4 tego co posiadam. Zostawiłam sobie to co uwielbiam i noszę.
Nie posiadam zbyt wielu wartościowych przedmiotów, więc tak naprawdę nie miałam czego sprzątać. Dowód, prawo jazdy i kartę płatniczą noszę przy sobie. Paszport trzymam w szufladzie. I tyle.
Sprzęt elektryczny i elektroniczny. Pozbyłam się starych głośników, skanera, monitora, popsutej szczoteczki do zębów, zużytych żarówek, baterii, trzech starych telefonów, ładowarek, słuchawek i kilku tajemniczych kabli. Muszę przyznać, że tutaj było całkiem sporo rzeczy porozrzucanych po całym mieszkaniu. Nieźle się musiałam naszukać żeby wszystko znaleźć. Nie mniej jednak podejmowanie decyzji co wyrzucić było dla mnie łatwe.

Metoda KonMari etap IV - Komono

Pozbyłam się bardzo dużej ilości artykułów biurowych. Przeróżnych kredek, długopisów, mazaków, bloków rysunkowych, farb, papierów kolorowych, naklejek, bibuły i nie wiem czego jeszcze. Większość z tych rzeczy oddałam znajomej nauczycielce, przydadzą się jej w pracy. Nie wyrzuciłam do śmieci niczego co nadawało się do użytku. Nie lubię takiego marnotrawstwa. Zostawiłam sobie przedmioty, które naprawdę lubię i z których korzystam. W moim przypadku były to farby i pastele, ponieważ lubię od czasu do czasu wyżyć się artystycznie, czyli przy okazji załatwiłam też sprawę mojego hobby. Plus oczywiście zostawiłam sobie kilka długopisów, ołówek, nożyczki, linijkę, taśmę, zszywacz, takie podstawowe przybory, które są przydatne w każdym domu.
Kuchnia to część wspólna, nie miałam więc tutaj za dużego pola do popisu. Nie mniej jednak panuje w niej zdumiewający porządek i nie jest ona zagracona. Pozbyłam się jednak kilku obtłuczonych kubków, talerzy, nadmiaru pojemniczków, plastikowych łyżeczek oraz serwetek. Przejrzałam też produkty żywieniowe, zwłaszcza te wciśnięte na sam koniec szafki. Wyrzuciłam te, których termin ważności już dawno minął. Zrobiłam również porządek w apteczce i oddałam do apteki przeterminowane leki. Pozbyłam się też różnego rodzaju pierdółek z którymi nie wiadomo co zrobić typu breloczki, zawieszki, przypinki, materiały reklamowe, naklejki, smycze, mini notatniczki, latareczki, gumowe kulki, chorągiewki, papierowe torebeczki, reklamówki, zeschnięte kasztany itp.

Sprzątanie poszło błyskawicznie

Wszystkie te podkategorie udało mi się przejrzeć i uporządkować w dwa dni. Głównie z tego względu, że nie miałam zbyt wielu rzeczy zaczynając sprzątanie. Nie mniej jednak pozbyłam się sporej ilości zbędnych mi przedmiotów. Układając te wszystkie rzeczy na nowo grupowałam je kategoriami, tak aby w jednym miejscu mieć np. wszystkie przybory biurowe takie jak długopisy, nożyczki, taśmę, spinacze, zszywacz itd. Myślę, że dzięki temu łatwiej mi będzie utrzymać porządek oraz odkładać rzeczy na miejsce.
Podsumowując komono to bardzo rozległa kategoria, w której skład wchodzi mnóstwo przedmiotów. Wydawałoby się, że jej uprzątnięcie zajmie mi większą ilość czasu. Jednak po przejściu przez trzy poprzednie etapy dużo łatwiej i szybciej podejmuję decyzję. Mam również większą świadomość tego co jest mi naprawdę potrzebne i praktycznie zerowy problem z tym, że muszę się z czymś rozstać. Poza tym porównując ją do ubrań w przypadku komono nie mam aż tak wielu rzeczy. Pomijając oczywiście kosmetyki.

Dlaczego dodaję tak mało zdjęć

Podczas całego procesu skupiłam się głównie na sprzątaniu, a nie na robieniu zdjęć. Chociaż miałam naszykowany aparat fotograficzny, to nagminnie zapominałam go użyć, ponieważ byłam tak bardzo skoncentrowana na tym co robię. Poza tym moje otoczenie cały czas się zmienia. Ciągle ubywa mi rzeczy, cały czas coś układam, przekładam i aranżuję na nowo. Myślę, że finalny efekt moich porządków będzie widać dopiero po 2-3 miesiącach od jego zakończenia.
 

Kiedy ostatni raz robiliście porządki w rzeczach, które obejmuje kategoria Komono?


CZYTAJ DALEJ >>
ETAP I - UBRANIA
ETAP II - KSIĄŻKI
ETAP III - PAPIERY
ETAP V - RZECZY SENTYMENTALNE

Brak komentarzy

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Czytam wszystkie, więc na pewno do Ciebie zajrzę w wolnej chwili. Jeśli mnie zaobserwujesz, to daj mi znać w komentarzu. Wszelaki spam i linki usuwam. | Thank you for every comment. I read them all, so I will definitely visit you in my free time. If you follow me, let me know in the comment. I remove all the spam and links.