Moja paleta cieni z Inglota

Witam Was serdecznie w poniedziałkowy wieczór, mam nadzieję że weekend upłynął wam radośnie. U mnie znowu pada. W dzisiejszym poście zaprezentuję Wam moją kolekcję cieni z Inglota wraz ze swatchami. Załapały się do tego posta również dwa cienie z Kobo i jeden z Hean. O moich cieniach z Inglota pisałam już przy okazji tego posta, ale wtedy skupiłam się na tych egzemplarzach, których się pozbyłam. Dzisiaj pokażę Wam całą resztę. W mojej kolekcji posiadam 16 cieni w formie wkładów z czego 13 jest z samego Inglota. Cienie z Inglota przechowuję w metalowej palecie magnetycznej o wymiarach około 19 x 13 cm. Kupiłam ją na allegro bardzo dawno temu za około 30 zł wraz z przesyłką. Posiadam jeszcze małą paletkę z Inglota z lusterkiem o wymiarach 10 x 12 cm bez przegródek. Produkt ten nie jest już dostępny w ofercie. Mam również paletkę z MUFE dostępną w Sephorze za 9 zł, którą serdecznie polecam.


Cienie z Inglota występują w 5 różnych wykończeniach:

  • Matte czyli cienie matowe
  • Pearl czyli wykończenie perłowe
  • Double Sparkle to cień matowy z połyskującymi drobinkami,
  • AMC to cień perłowy z połyskującymi drobinkami
  • AMC Shine to cień perłowy z połyskującymi drobinkami, daje opalizujące wykończenie

Moje wszystkie cienie z Inglota, poniżej prezentuję swatche każdy rząd po kolei.

Zauważyłam, że cienie z Inglota różnią się trochę jakością w zależności od wykończenia. Osobiście najmniej odpowiada mi wykończenie typu DS, ale aktualnie nie mam żadnego koloru z tej serii. Wszystkie kolory cechują się bardzo dobrą pigmentacją oraz praktycznie zerowym osypywaniem się. Cienie te świetnie się blendują oraz łączą ze sobą jak i z produktami innych firm. Ogólnie cienie z Inglota są moim ulubionymi na rynku. W tej marce odpowiada mi szczególnie fakt, że można sobie skomponować własną paletę lub dokupić pojedynczy cień jeśli nam się jakiś skończy. Niestety Inglot przestał już produkować cienie w formie kółek, teraz dostępne są tylko kwadraty. Ponadto zmieniły się też ceny. Kiedyś jeden wkład kosztował 10 zł, aktualnie jest to 16 zł, co w moim odczuciu jest już odrobinę wygórowaną ceną. Złożenie paletki z 3 podstawowych kolorów wyniesie nas 48 zł bez kosztu samej palety magnetycznej. Za taką kwotę można już spokojnie kupić fajną gotową paletkę. Także firma ta ma swoje plusy i minusy, na pewno jest w kolekcji Inglota kilka kolorów cieni po które warto sięgnąć. Teraz zapraszam Was na przegląd moich cieni oraz swatche:


Pierwszy rząd:
360M - średni brąz, dobry w załamanie lub do podkreślenia zewnętrznego kącika, neutralny odcień
344M - ciepły jasny brąz z domieszką rudości, kolor ten jest trochę słabiej napigmentowany, nadaje się w załamanie powieki
358M - matowy chłodny szary kolor wymieszany z brązem, cień ten jest trochę słabiej napigmentowany, nadaje się do podkreślania załamania
420P - perłowy chłodny średni szary złamany odrobiną fioletu, fajny do smokey


Drugi rząd: 
Kobo 117 - jasny neutralny brąz, kawa z mlekiem, cień ten dosyć mocno się osypuje, doskonały w załamanie powieki, często po niego sięgam w codziennym makijażu
352M - cielisty bladoróżowy kolor, świetny jako cień bazowy na całą powiekę
397P - perłowy chłodny jasny różowy
Kobo 205 - rose gold, cień typu duochrom, perłowa mocno różowa baza ze złotym połyskiem


Trzeci rząd:
394P - bardzo jasny perłowy złoty odcień, nadaje się do rozświetlenia wewnętrznego kącika oka, białe złoto
353M - cielisty jasny beżowy kolor, świetny jako cień bazowy na całą powiekę
401P - bardzo niejednoznaczny kolor taupe, absolutny ulubieniec, co widać po zużyciu, świetny na całą powiekę i do smokey, robi cały makijaż
423P - ciemny perłowy brąz złamany śliwką, ciepły odcień


Czwarty rząd:
Hean 898 - perłowy jasny brąz złamany złotem, ciepły odcień, nadaje się w załamanie jak i na cała powiekę
154 AMC Shineprzepięknie opalizujący i mocno błyszczący kolor starego złota
153 AMC Shinemocno błyszczący i opalizujący odcień taupe, świetny na cała powiekę
446P - chłodny ciemny opalizujący fiolet, bardziej śliwkowy

Lubicie cienie z Inglota? Macie jakieś w swojej kolekcji, czy może wolicie kupować gotowe palety?

6 komentarzy

  1. Bardzo łądne kolory. Posiadam jeden pojedynczy cień z Kobo i jeden bodajże z My Secret, ale wolę chyba gotowe paletki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam cieni z Inglota :) Twoje kolorki w większości mi się podobają, ale jestem zaskoczona tym: 394P - zupełnie inaczej w opakowaniu a inaczej na skórze wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężko było mi złapać jego swatch na zdjęciu, w rzeczywistości jest odrobinkę bardziej złoty.

      Usuń
  3. U mnie cienie Inglota się nie sprawdzają, za słaba trwałość, za to KOBO uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za każdy komentarz. Czytam wszystkie, więc na pewno do Ciebie zajrzę w wolnej chwili. Jeśli mnie zaobserwujesz, to daj mi znać w komentarzu. Wszelaki spam i linki usuwam. | Thank you for every comment. I read them all, so I will definitely visit you in my free time. If you follow me, let me know in the comment. I remove all the spam and links.